poniedziałek, 16 kwietnia 2012

16.04.2012

Hello! Mój boże! Spać! Ale Aga ma przyjść. Dostałam 5... i 1. Dziś pogoda jest dość makabryczna, krople deszczu monotonnie zabijają się o szybę. Wiem, głębokie. Wiecie, lubię taką pogodę, mogę zamknąć się w pokoju, przykryć kocem, założyć słuchawki i mieć wszystko w dupie. Dzisiejszy dzień był nudnyy. Na polskim wypisywałam na rękach "Avada Kedavra" a na religii wmawiałam sobie, że nie umiem zadania, żeby później zrobić całe w dwie minuty. Potem wf, kosz, przegraliśmy. Wcześniej matma, dostałam "-", jeszcze wcześniej angol. Wiecie jaki jest paradoks mojej nauki? Kiedy się uczę dostaje słabsze oceny. No weźmy na przykład dzisiaj. Kercik uczył się czytania na angola, dostał 4, ja się nie uczyłam, mam 5. Dobra, spadam. Bywajcie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz