Hejo! Wczoraj nie mogłam dodać notki. Life is brutal. Więc wczoraj od rana Martucha komplikowała mi życie, ale to już codzienność. Moja pamięć z wczoraj zanika koło 12, a wraca około 18, to dziwne, bo nie ćpam. Chyba. No ok, więc poszłyśmy z Agą do mojej cioci, ażeby zająć się opętaną kuzynką, sama się bałam. Poleżałyśmy na leżakach w ogródku, pobawiłyśmy się z Kają (psem cioci), pograłyśmy w... nie pamiętam jak to się nazywało, odbija się lotkę dwoma rakietkami. Zamiast lotki była piłka, ale ok. Potem Aga musiała iść, a ja jeszcze przez godzinę siedzieć z tym potworem. Potem wróciła ciocia i dała mi, aż 5 zeta -.-" Za te męki pięć zeta. Potem poszłam do domu, popisałam trochę z Matti i chyba z War, nie jestem pewna i poszłam spać. Obudziłam się dokładnie o 3:20, strasznie chciało mi się pić, ale nie chciało mi się podejść do stolika i wziąć wody, więc zasnęłam z suchym gardłem. Obudziłam się o 7:29 (pamiętam :3) no i wstałam (coś podobnego -.-") Potem poszłam na kompa, przejrzałam gitary na allegro (ostatnio czuję nieodpartą chęć nauczenia się gry na gitarze), pisałam z Matti, słuchałam Gunsów, pisałam z Agą, przeglądałam telefony, bo mi się zepsuł. Potem poszłam się umyć i wyszłam z Agą do Zakazanego Lasu, wróciłyśmy do mnie, Aga była świadkiem jak wylewam obie na głowę lodowatą wodę... zostawiłam wodę w zamrażarce. Ooo, jaka zimna. Wracając do tematu, włączyłyśmy "Straszny Film 3", gdy go obejrzałyśmy poszłyśmy na plac. Gdy Aga poszła, ja wróciłam do domu, tam usiadłam z mamą i zaczęłam oglądać film polecony przez Iniola ("Ostatni Egzorcyzm"). Następnie mama próbując wynieść naczynia potłukła :
Solniczkę
Dwie miski
Słoik miodu
Dwa talerze
Dwie szklanki
Popielniczkę
Jedna szklanka podczas rozbijania się zrobiła mi śliczne dzieło na ścianie, widnieje tam jakieś osiem kropek od kawy. Obecnie piszę z Matti, Agą, siedzę na zapytaj, przeglądam telefony, słucham Gunsów i piję wodę (wodę, nie wódę). Bywaj!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz