[A] : Ej Daria wiesz że kiedyś jak byłam w kościele to tam obok tego gdzie se księża latają...
[J] : Ołtarz?
[A] : Tak ,zapomniałam to tam po boku gdzie se ludki stoją ,tam gdzie jest to boczne wejście był taki gościu z zespołem downa chyba...
[J] : Ksiądz?
[D] : Nie, taki gościu *śmiech*
[J] : Aaaa *śmiech*
[A] : No i on do mnie coś takiego *cmoka*
[J] :Co, ksiądz!?
[A] : Nie, no tamten gościu! *śmiech*
[J] : Aaaa! *śmiech*
[A] : Albo kiedyś ja czekam aż ksiądz przyjdzie... znaczy na tace wziąć to ten gościu tak się spojrzał za mnie jak by on tam był , ja też się spojrzałam ,a tam go nie było i on się zaczął śmiać o mało na ziemie nie poleciał...
[J] : Ksiądz?...
[A] : Nie! *śmiech* ten gościu
[J] : Aaaa! *śmiech*
[A] : Albo ja kiedyś czekam aż pociąg przyjedzie...
[J] : W kościele?
[A] : Nie na peronie! *śmiech*
[J] : Aaaaa! *śmiech*
[A] : no właśnie i się pociąg zatrzymał...
[J] : W kościele?
[A] nie! Na peronie! *śmiech*
[J] : Aaaa! *śmiech*
[A] : No i taki gościu wyglądał i tak prosto na mnie bo byłam z nim na przeciwko i on do mnie też *cmok* , *cmok* Ja się zaczełam rozglądać...
[J] : Ksiądz!? haha
[A] : Nie hahaha omg!
No i tak szłyśmy, i szłyśmy. Ja szłam kawałek przed Agnieszką, nagle krzyknęłam i zaczęłam uciekać, Aga po chwili też, uciekłyśmy za zakręt i schowałyśmy się za jakąś świętą figurką. Zapewne zapytacie przed czym uciekałyśmy. Ano jak szłam, to zobaczyłam Ingę. No i byłyśmy za tą figurką i Inga podeszła
( [I] - Inga, [J] -Ja )
[I] : Czego słuchasz *wyrywa mi słuchawki* Ale ładne! Daj mi! *próbuje mi wyjąć telefon z kieszeni*
[J] : Nie! *przytrzymuję telefon i zabieram jej słuchawki*
[I] : O jaka śliczna! *próbuje mi zdjąć bandanę z ręki*
[J] : Zostaw! *wyrywam jej moją rękę*
[I] : Boisz się mnie?
[J] : Tak!
[I] : Dawno nie pisałyśmy
[J] : Noo.
[I] : Muszę iść, pa!
[J] : Dzięki bogu!
No i poszłyśmy na zamek. Usiadłyśmy na trawie i zobaczyłyśmy, że coś się na nas gapi. Napisałam coś, bo miało to męskie ciuchy, krótkie włosy, ogromną głowę (naprawdę nienormalnie wielka) i damską torebkę. Zaczęłyśmy się śmiać i postanowiłyśmy już wracać. Przeszłyśmy przez rynek, poszłyśmy na cmentarz, przez most i do Agnieszki na chwilę, potem poszłyśmy na plac. Spotkałyśmy Laurę, Kubę i jakiegoś gościa. Kuba i ten gościu mieli jakieś karty i zostawili je na ławce. Chciałyśmy sobie wziąć, ale zauważyli. Przyszła Michalina, trochę z nami pogadała ( [M] - Michalina, [J] - Ja, [A] - Agnieszka ) :
[M] : Chcecie te karty?
[J], [A] : Nie!
[M] : To ja idę i będę im zabierać! Pa! *pobiegła do nich*
[A] : Daria, a to nie jest jakaś twoja rodzina?
[J] : Nie, a co?
[A] : No bo macie podobne charaktery.
Następnie poszłyśmy do mnie ponagrywać śmieszne filmiki i Aga poszła do siebie, a ja zaczęłam pisać na GG. Posiedziałam no kompie do 1:30 i poszłam spać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz