czwartek, 5 lipca 2012

05.07.2012

UWAGA! Przepraszam bardzo za niepublikowanie notek, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać. Nie obiecam poprawy, bo dotąd moje obietnice były bez pokrycia. No ale, co ja na to poradzę? Okey, dzień wczorajszy.

WEDNESDAY MORNING

Obudziłam się jakoś przed 9, co jest dość dziwne, bo położyłam się o 4... Więc wstałam, umyłam się i usiadłam na GG. Była już Matyldzia. Potem doszła Pani Hrabia, no i siedziałam/leżałam i pisałam na GG. Nie wymieniłam Agi, bo ona jest prawie zawsze. W gruncie rzeczy wymieniłam ją teraz... Przeczę sama sobie... świetnie. Potem umówiłam się z Agą na dwór i przekładałyśmy godzinę wyjścia, więc zamiast o 12, wyszłyśmy o 17.


I'M SATAN

Udałam się z Agnieszką do Jeremiasza, zauważyłyśmy Ziemka i Huberta, oni zaczęli uciekać, uciekli na górę, chyba myśląc, że będziemy ich gonić, my jednak poszłyśmy do Jeremiasza, Agnieszka poszła do kibla, ja zmusiłam go, żeby otworzył mi napój. Potem zapytałam się, czy możemy u niego spać, jego mama powiedziała, że jak będzie miał własne mieszkanie, on zgodził się nas zaprosić jak już się wyprowadzi 
(^^) Potem do niego przyszli Ziemek i Hubert, dmuchali w takie gwizdki, takie no wiecie, że się dmucha i on się tak rozwija, no i ja to porównałam, do odgłosów gwałconego wielbłąda. Potem Ziemek nazwał mnie szatanem. Next. Ziemek i Hubert gdzieś poszli, a my przez nich dostaliśmy ochrzan od jakiejś babki... Potem poszłyśmy do Inter Marche, na plac i do lasu. Poszłyśmy nad strumień, potem postanowiłyśmy wracać, po drodze spotkałyśmy Ziemka, Huberta i Jeremiasza. Oni oblali nasz kamień wodą! Jak oni śmieli... Potem Hubcio rzucił w nas kamieniem, albo patykiem, Aga rzuciła kamieniem, tak, że Hubert dostał w kolano i zaczęło się....


STONE WAR

Wszyscy trzej zaczęli rzucać w nas kamieniami, które nawet do nas nie dolatywały, ja nie ruszałam się z miejsca, Aga tak samo, w końcu zaczęłyśmy im podawać kamienie, ja z nudów zaczęłam pisać SMS'y, nadal się nie ruszając i oberwałam z kamienia tylko raz... z takiego malutkiego... w sam czubek palca od nogi. W końcu znudzone poszłyśmy do domów.


NOTHERN STAR

Do godziny drugiej pisałam na GG i SMS'owałam z Pauliną.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz